Nowy admin jest fajny i ma fajny tyłek
Wytykanie cudzych błędów to niemal nasz sport narodowy… ojoj, a jak błędy są popełniane na tak wysokim szczeblu, to usta aż się same rwą do...
Aż boli polska wersja jak się widzi zgrabną grę słów oryginału.
A można by tak z fantazją:
“Dwie wypłaty - dla Taty”.
padał deszcz. morze szumiało. żelki smakowały beztroską.
nie wiem, dlaczego zacząłeś tę rozmowę. po prostu zacząłeś mówić. niby od niechcenia...
Panowie, staropolskie “kij wam w oko” :) (Taken with instagram)
EDIT. I panie również :)
Czasem wydaje mi się, że rozumiem moje koty, w końcu mieszkam z nimi (tak, ja z nimi nie one ze mną). Ale są dni, które udowadniają jak bardzo się mylę. Tofik w tej pozycji, wpatrzony w powierzchnię frontu szafki, spędził jakieś 10 minut. Nic tam nie było. Nic. Po 10 minutach miauknął i puścił się w szalony galop po mieszkaniu. A potem się nastroszył i bał Marty. Nie rozumiem (no dobra, to ostatnie to nawet jestem w stanie zrozumieć).
Wymeczone, bo wymęczone ale się udało - 40km zrobione. Oczywiście z obowiązkowym postojem w alei serwisowej w celu uzupełnienia witamin i minerałów (na zdjęciu, witaminy i minerały po prawej).