Nowy admin jest fajny i ma fajny tyłek
Wytykanie cudzych błędów to niemal nasz sport narodowy… ojoj, a jak błędy są popełniane na tak wysokim szczeblu, to usta aż się same rwą do...
Aż boli polska wersja jak się widzi zgrabną grę słów oryginału.
A można by tak z fantazją:
“Dwie wypłaty - dla Taty”.
padał deszcz. morze szumiało. żelki smakowały beztroską.
nie wiem, dlaczego zacząłeś tę rozmowę. po prostu zacząłeś mówić. niby od niechcenia...
Czytając jakiegoś posta na blogu, wśród wielu wyrażeń trafiłem na takie którego jakoś wcześniej nie używałem. Mimo, że wielokrotnie robiłem to, co to wyrażenie tak świetnie opisuje.
wave a dead chicken - sytuacja, w której programista wie, że program nie działa nie z jego winy, ale musi udawać debugowanie programu, wyłączanie antywirusa, firewalla, aby pokazać szefowi, że zrobił absolutnie wszystko, aby się upewnić, że wina nie leży po jego stronie.
Piszę kod, dodaję w jednej z klas 4 linijki, odpalam appkę, nie działa. Patrzę w tą klasę, w trzy inne, powinno działać. Odpalam jeszcze raz. Sprawdzam po raz kolejny. Wciąż nie działa. Patrzę znowu w kod - tych linijek nie ma, szukam w innych, podobnych klasach, może nie tam wklepałem gdzie trzeba, też nie ma. Sprawdzam w SVN, żadnych wskazówek, ale SVN w Eclipsie jest mało czytelny, więc myślę sobie - zajrzę do Tortoise, on zawsze pomoże, ale do tego muszę wejść na dysk Z (mam tam zmapowany Workspace), więc przeskakuję na Total Commandera, lista dysków - nie ma dysku Z! Sprawdzam coś innego, wracam - dysk jest. Robi się dziwnie… Albo komputer robi mi psikusa albo mózg. Albo komputer wymaga resetu albo ja. Chyba pora na przerwę.
You Might Be a Programmer if…
• you are looking for the “else” at the end of this joke.
• every combination of three letters is a meaningful acronym for you.
• when you are counting objects, you go “0,1,2,3,4,5,6,7,8,9,A,B,C,D…”.
• you can remember seventeen computer passwords but not your anniversary.
• the language you are best speaking is English, but the language you are best writing is Java
Spełniam 3,5 z 5 :)
Chyba zbliża się pora modernizacji kompa - odpalenie Eclipse + VM z Oraclem uruchomienie ciągłego i radosnego chrobotania dysku. Chyba dzisiaj nie popracuję nad tym projektem.
Wg badań incapsula.com ruch na stronach generowany przez mechanizmy białkowe stanowi już poniżej połowy całego ruchu. Cała reszta to boty wyszukiwarek, narzędzia hakerskie, oprogramowanie szpiegowskie itd. itp. Czyli za ponad połową “wizyt” na stronie nie siedzi geek w okularach przed monitorem.
Y…. Chwalili się, że usunęli menu start. No i tak zrobili. Zastąpili go wielgachnym ekranem start. Może dla ludzi którzy korzystają z trzech aplikacji na krzyż to i nawet dobre rozwiązanie bo jak guzik zajmuje 1/6 ekranu to łatwo w niego trafić. Ale dla mnie bezużyteczne. Za dużo tego mam. I to zrobili to w momencie gdy się guzik start zaczął do czegoś nadawać - dodanie wyszukiwania w windows 7 sprawiło, że ta funkcja naprawdę zaczęła działać jak należy, otwierałem menu, zaczynałem wpisywać nazwę programu którego potrzebuję i… już.
A w Windows 8 mamy wielgachne kafle, które na szczęście możemy zamknąć i korzystać z normalnego pulpitu, tyle, że… tam nie ma przycisku start więc nic nie da się uruchomić.
To tyle z pierwszych wrażeń, mam tylko 2GB pamięci i maszyna wirtualna z nowym Windowsem paskudnie mi się krztusi.